O żywieniu psów

Żywienie psa to temat, który wzbudza często gorące dyskusje na grupach kynologicznych. Istnieje wiele teorii na temat tego, co jest najbardziej odpowiednie dla psiego żołądka i do tej pory nie zostało to jednoznacznie rozstrzygnięte.

Pies to wilk?

Nie, pies to nie jest wilk. To tak samo jak świnia to nie dzik, a krowa to nie żubr. Pies jest udomowioną formą wilka (wg niektórych naukowców uznawany za odrębny gatunek, wg innych jedynie za formę, ale to już dyskusje taksonomiczne). Jedno jest pewne – tak pies pochodzi od wilka, jest odrębną gałęzią na drzewie filogenetycznym psowatych. Warto wiedzieć, że to nie człowiek „stworzył” psa udomawiając wilka, a było wręcz odwrotnie. Za przodków psa uznaje się osobniki wilków, które preferowały przebywanie przy osadach ludzkich i taką przyjęły strategię przy pozyskiwaniu pożywienia (synantropizacja). Z czasem, zaczęło się to zamieniać w pewna symbiozę i ludzie zaczęli wykorzystywać te zwierzęta do obrony swego dobytku w zamian, za dzielenie się z nimi pokarmem. Dopiero potem zaczęła się hodowla.

Pozwala to wysnuć teorię, iż już wtedy psy zostały zjadaczami odpadków i śmieciowe jedzenie nie powinno być dla nich niebezpieczne. 😉 Jak więc karmić psa aby było dobrze?

Dzisiaj na rynku dostępne są liczne opcje w kwestii żywienia psów. Do najpopularniejszych należą:

– karmy suche

– karmy mokre

– żywienie „naturalne” RAW/BARF

– gotowanie

Osobiście uważam, że każda z tych form żywienia jest dobra pod warunkiem, że przestrzegamy pewnych zasad. Przy gotowaniu i żywieniu surowizną – dbamy o odpowiednią suplementację, tak aby zapewnić psu właściwą ilość mikro i makroelementów. Przy żywieniu gotowymi karmami – wybieramy karmy o tzw. „dobrym składzie” czyli, że nie są to popularne sieciówkowe marki. Dzisiejszy rynek daje ogromne możliwości przy wyborze karm. Karmy którymi ja osobiście karmię/karmiłam swoje psy (to nie jest post sponsorowany 😉 ): Acana, Taste of the Wild, Brit, Josera, Lukullus, Arion, Fitmin. Są to karmy w zróżnicowanym zakresie cenowym, polecam też zamawianie ze sklepów internetowych gdzie zawsze jest taniej, niż w sklepach stacjonarnych. Warto jednak docenić fakt, że dziś coraz więcej sklepów stacjonarnych, osiedlowych prowadzi sprzedaż karm na kilogramy, a w swojej ofercie mają dobre produkty. To jest fajne gdy chcemy jedynie przetestować  jakiś produkt, a nie od razu kupować 15 kg.

Mój pies jest uczulony….

Niestety biegunki u psów spowodowane alergiami pokarmowymi są coraz częstszym zjawiskiem. Z moich obserwacji wynika, że nawet szczeniaki po zdrowych, jedzących bez problemu wszystko rodzicach, potrafią wykazywać nietolerancje pokarmowe. Alergia stała się dla psów, tak samo jak dla ludzi, chorobą cywilizacyjną. Dodatkowo alergie zmieniają się w ciągu życia zwierzęcia i mogą pojawiać się nagle, a także znikać. Dodatkowo sprawę utrudnia diagnostyka – testy są dość drogie, a ich wyniki często nie są jednoznaczne.

Kilka zasad prawidłowego i racjonalnego żywienia psa:

– czytaj składy- to % białka i tłuszczu jest bardzo ważny, dodatkowo ważne jest aby karma na pierwszym miejscu składu nie miała zbóż.

– bez względu na rodzaj żywienia – wykonuj swojemu psu raz w roku morfologię krwi wraz biochemią To pozwoli określić czy twój pies jest w dobrej kondycji, czy może coś jest nie tak.

– dzienna ilość karmy jest zawsze zależna od indywidualnych predyspozycji psa, od jego aktywności, wieku, płci, kondycji etc. Dopasowujmy żywienie zawsze do konkretnego osobnika.

– nigdy nie karmmy psa bezpośrednio po wysiłku fizycznym oraz przed nim. Zawsze warto odczekać minimum 30 minut, aby ograniczyć możliwość wystąpienia skrętu żołądka.

– to co służy i smakuje jednemu psu, nie musi absolutnie pasować każdemu innemu. Często czytam pytania „polećcie jakąś dobrą karmę”. Niestety nie ma jednej dobrej karmy i czasem trzeba samemu przetestować kilka typów, aby znaleźć to, co pasuje naszemu psu.

– karmy weterynaryjne nie są „lepsze”, karmy „light” nie zawsze odchudzają psa, karmy droższe nie są zdrowsze, karmy z większą ilością białka/mięsa nie będą służyć każdemu psu.

– pozwalaj swojemu psy na „grzeszki” 😉. Jeśli od czasu do czasu dasz psu coś ze swojego stołu, coś solonego lub kupisz mu saszetkę Pedigree – to jeszcze wcale nie znaczy, że jesteś złym właścicielem. We wszystkim najważniejszy jest zdrowy rozsądek.

– gdy kupujemy psa w hodowli zawsze na początku słuchajmy rad hodowcy i podawajmy psu taką karmę, jaką dostawał w hodowli. Gwałtowne zmiany i wprowadzanie do diety nowych składników zawsze może się zakończyć rewolucją. To normalne, ale ważne jest aby szczeniaka dość szybko zapoznawać z nowymi produktami. Pierwsza biegunka po nowej karmie nie musi od razu oznaczać alergii, a młody piesek często potrzebuje czasu aby jego organizm przyzwyczaił się do nowego składu.